Zajęcia kierowcy z dzieciakami cz. 2

Jak wyglądała druga część mojego spotkania z czterolatkami w przedszkolu? Dzisiaj zapraszam wszystkich, którzy są zainteresowani tym tematem ;).

Jak już pisałem, obawiałem się wizyty w przedszkolu, ponieważ moje doświadczenie z dziećmi jest zerowe. Na szczęście koleżanka, która jest nauczycielką grupy, którą odwiedziłem wszystko dobrze mi wytłumaczyła, a nawet dała scenariusz zajęć! Dzięki temu miałem ułatwione zadanie i mogłem działać zgodnie z przygotowanym, profesjonalnym planem.

  • Druga część spotkania z maluchami to były pytania, a następnie część behawioralna czyli ‚odwiedziny tira’. Muszę przyznać, że pytania były tą częścią, która najbardziej mi się podobała. Dzieciaki pytały o takie rzeczy, których w życiu bym się nie spodziewał! Oczywiście było bardzo dużo pytań, które rozbawiły mnie do łez ale sporo było poważnych, konkretnych i na poziomie, których z pewnością nie powstydziliby się dorośli!
  • Z kolei ostatnia część chyba najbardziej spodobała się maluchom. Poszliśmy razem z nauczycielką do samochodu. Dzieciaki były zszokowane jak duża jest kabina kierowcy. Każdy maluch nie mógł się doczekać, kiedy usiądzie za kierownicą i zatrąbi. Słowo daję, że podziwiam sąsiadów przedszkola bo klakson chodził bez przerwy przez co najmniej piętnaście minut… . Na koniec nauczycielka zaprosiła wszystkie maluchy na ‚pakę’ gdzie wspólnie przygotowaliśmy kilka niespodzianek.

Muszę przyznać, że jestem zdziwiony tym jak dzieciaki potrafią słuchać i jakie są podekscytowane. Zdecydowanie zaraziły mnie swoim entuzjazmem i pozytywną energią na cały kolejny dzień. Być może w przyszłości znowu wybiorę się w odwiedziny ;).

Źródło zdjęć: athome.kimvallee.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.