Apel do kierowców

Mój dzisiejszy wpis to apel do wszystkich kierowców!

Moi drodzy i moje drogie… . Miałem dzisiaj okazję jechać samochodem za nauką jazdy. Nie ukrywam, że jazda w już wystarczająco trudnych warunkach na drodze (śnieg, mróz i zmrok) to mało przyjemne warunki do jazdy dlatego wolno tocząca się przede mną „L”, która co chwilę hamowała bez powodu i miała problem z ruszaniem pod górkę dodatkowo uprzykrzyła mi życie ;). Taka sytuacja nie należy do przyjemnych i myślę, że większość się ze mną zgodzi ale… No właśnie, pojawia się tu małe ‚ale’.

Nie miałem ochoty kombinować i wyprzedzać ‚na wariata’ dlatego postanowiłam grzecznie i spokojnie toczyć się za „L-ką”. Prawdopodobnie zajęło mi to o około 10 minut więcej niż normalnie. Niestety to co zaczęło się dziać za mną to jakaś MASAKRA. Zniecierpliwieni kierowcy już po około 30 sekundach zaczęli trąbić i migać światłami abym wyprzedził kursantkę z nauki jazdy. Po około trzech minutach trąbienie było już na tyle silne, że zaczęły boleć mnie uszy. Nie ukrywam, że sytuacja wyprowadziła mnie z równowagi więc nie wyobrażam sobie nawet co musiał przeżywać kursant w „elce”!

Moi drodzy koledzy. Każdy z was kiedyś się uczył. Jednemu szło lepiej, drugiemu gorzej. Wielu z was miało farta, że w ogóle zdało egzamin i nie zaliczyło wpadek podczas nauki jazdy. Niezależnie od tego jak szybko pędzi ten świat i jak bardzo się spieszycie, „L” ma prawo do nauki jazdy i nikt nie ma prawa jej pospieszać, ponaglać i niepotrzebnie stresować! Takie zachowanie uważam za ‚burackie’, żeby nie powiedzieć gorzej. Trąbienie, wyprzedzanie na siłę i tym podobne zachowania nie tylko nie pomogą, a wręcz mogą doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji. Polecam się zastanowić nad swoim zachowaniem ‚idealni’ kierowcy… .

Źródło zdjęć: instruktor-online.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.