Donosy wśród kierowców…

Jak sądzicie, kierowcy w Polsce lubią donosić? Ostatnio spotkałem się z ciekawym artykułem o tym, że kierowcy coraz częściej na siebie donoszą. Muszę przyznać, że ta informacja mocno mnie zdziwiła, ponieważ byłem przekonany, że polscy kierowcy nie lubią na siebie donosić i nie jest to częste zjawisko. Jak się okazuje, jestem w błędzie… .

Policjanci coraz częściej narzekają na polskich kierowców, którzy zawiadamiają ich o wykroczeniach, które zauważyli na drodze. Dlaczego? Okazuje się, że kierowcy lubią informować o każdym ‚występku’, nawet takim, który nie koniecznie można udowodnić. Nadgorliwość ma swoje negatywne konsekwencje. Policjanci zamiast zajmować się poważnymi zgłoszeniami, jeżdżą po mieście i tracą cenny czas na długie procedury. Jako przykład opiszę pewne zdarzenie o którym przeczytałem w sieci.

  • Policjant dostał zgłoszenie, że kierowca jedzie samochodem osobowym z dziećmi, które znajdują się w… bagażniku. Zgłaszający zdarzenie jechał za kierowcą z dziećmi ponad 10 kilometrów aby mieć pewność, że policja przyjedzie i zajmie się zdarzeniem. Jak się okazało, kierowca faktycznie wiózł swoje dzieci w bagażniku ale na kanapach specjalnie do tego przystosowanych! Policjant otrzymał wszystkie pozwolenia i dokumenty.

Jak sami widzicie nie zawsze nadgorliwość ma sens. Oczywiście, że warto być czujnym i reagować jednak należy mieć pewność (przynajmniej starać się 😉 ją mieć…), że to co zgłaszamy faktycznie jest wykroczeniem lub przestępstwem czy chociażby stwarza zagrożenie.

Źródło zdjęć: rzeszow.tvp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.