Dzień w salonie samochodowym

Jak obiecałem matce, że pojadę z nią do salonu, żeby zobaczyć Forda Ka – tak też zrobiłem. Nie pamiętam czy pisałem coś więcej o mojej staruszce ale jest to bardzo ciekawa i dosyć nieprzyjemna osoba. Od kiedy pamiętam moja matka była sucha, zimna i bardzo zasadnicza. To w zasadzie mój ojciec był tym cieplejszym rodzicem w naszej rodzinie. To jemu zdarzało się mnie przytulić czy pocieszyć. Matka zdobywała się co najwyżej na przyjacielskie klepnięcie po ramieniu. Moi kumple bardzo lubili moją matkę bo wydawała im się, jak to sami mówili „klawą babką”. Myślę, że do wczesnych lat szkolnych jednak nie był to dobry model wychowawczy bo dziecku (niezależnie od płci) potrzebne jest to tzw. matczyne ciepło. Ja tego nie zaznałem. W zasadzie nigdy jakoś się nad tym zbyt wiele nie zastanawiałem, a kiedy skończyłem 13 lat to doszedłem do wniosku, że dobrze, że moja matka nie chce mnie przytulać przy kolegach ;). No i to tak w skrócie o mojej matce, z którą spędziłem dzisiaj trudny dzień. Matka stara się być rzeczowa ale niestety jej to nie wychodzi, kiedy zbyt wielu rzeczy nie rozumie. Ona bardzo nie lubi nie rozumieć pewnych sytuacji więc zaczyna się denerwować, a jak zaczyna się denerwować to robi się nieprzyjemna więc dealer w salonie samochodowym wykazał się dzisiaj anielską cierpliwością w stosunku do mojej matki. Niezależnie od jej podejścia, samochód bardzo się jej spodobał. Samochód jest malutki no i bardzo mało pali na czym jej zależało najbardziej. Wymiary Forda Ka są faktycznie niesamowite bo ja ledwo się tam zmieściłem. Idealny samochód do jazdy po mieście.

Źródło ikony wpisu: autocentrum.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.