Hakerzy w F1…

Hakerzy są już wszędzie, od piwnicy, przez garaż aż po dach. Chodzi o to, że coraz więcej urządzeń ma dostęp do Internetu więc i coraz więcej z nich jest i będzie podatna na ataki hakerskie niezależnie od zabezpieczeń.

haker-f1Problem dotyczy również najdroższych wyścigów świata. Kierowcy Formuły 1 nie mogą być do końca spokojni. Ich bolidy mają lub mogą mieć połączenie z internetem. Oczywiście nie po to by zaglądały tam osoby postronne ale po to by mechanicy mogli doglądać bolid w czasie wyścigu. To umożliwia im kontrole kluczowych elementów pojazdu jak i możliwość reakcji na błędy, problemy lub dobór odpowiednich parametrów silnika i innych elektryczno-elektronicznych podzespołów.

Problem w tym, że komunikacja odbywa się drogą radiową. Podobnie jak w sieciach WiFi, Bluetooth czy NFC. Wszystkie te technologie opierają się na falach radiowych o odpowiedniej częstotliwości i zakresie. Dostanie się do takiego jest możliwe mimo iż bolidy i ich oprogramowanie wewnętrzne i to garażowe nie są bezpośrednio dostępne przez internet.

Jest jednak pewna obawa. W tym temacie wypowiedział się Jewgienij Kaspierski, rosyjski ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa informatycznego:

„Same wyścigi są póki co dobrze chronione i nie mieliśmy jeszcze sygnałów, by ktoś próbował włamania, ale nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Tym bardziej, że jeśli bolid będzie podłączony do jakiegokolwiek urządzenia, które jest podłączone do Internetu, atak nie będzie trudny.”

Źródło obrazka: telegraph.co.uk oraz blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.