Handel punktami karnymi?!

Tym razem zapraszam wszystkich na nowy post o punktach karnych i pomysłowości kierowców ;). Zacząłem ten temat ostatnio ale ‚zgrabnie’ zboczyłem na inny tor. Dzisiaj obiecuję poprawę i napiszę to co zamierzałem. Myślę, że temat zainteresuje większość z was ;).

Uzbieraliście już sporo punktów karnych na koncie i obawiacie się, że lada dzień dostaniecie kolejne? Okazuje się, że bardzo pomysłowi i entuzjastycznie nastawieni do życia kierowcy, znaleźli na to sposób. Oczywiście jest to ryzykowny sposób ale jak się okazuje, sprawdza się. Co może zrobić kierowca, który otrzymał mandat z fotoradaru? Już piszę ;).

Kierowca, który otrzymał mandat na wezwanie Inspekcji Transportu Drogowego musi wskazać dane – NIE SWOJE, a… obcokrajowca! Wówczas problem punktów karnych spada na barki wyznaczonej przez kierowcę osoby. Dlaczego obcokrajowiec? Niestety Polscy kierowcy dobrze sobie to wymyślili. Okazuje się, że szanse na znalezienie cudzoziemca jest bardzo trudne, a wręcz niemożliwe!

  • Pomysł dobry jednak ma swoje wady. Oczywiście takie działanie jest niezgodne z prawem. Handel punktami karnymi jest to przestępstwo określone w kodeksie karnym w artykule 272. Grozi za to kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy aż do pięciu lat! Należy również pamiętać, że kara spotka nie tylko sprzedającego punkty ale również kupującego!

Jakie są ceny?

  • Wszystko zależy do ilości punktów karnych jednak są to całkiem przyzwoite kwoty. Ogłoszenia można bez żadnego problemu znaleźć w sieci. Jedyne co trzeba zrobić to odpowiedzieć na ogłoszenie i czekać.

Czy warto ryzykować?

  • Jak najbardziej NIE. Szanujmy się drodzy kierowcy :)!

Źródło zdjęć: motoryzacja.interia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.