Hipokryzja kierowcy… ;)

Ile macie punktów karnych w tym roku? Ja muszę się ładnie pochwalić, że ani jednego, a jestem kierowcą więc jeżdżę bardzo dużo. Zanim przejdę do tematu o którym chciałem dzisiaj napisać, pozwólcie, że poruszę temat przestrzegania przepisów ;).

Spotykam się z negatywnymi opiniami na temat przepisów i ograniczeń jakie się z nimi wiążą. Chyba zdecydowanie najbardziej ‚okrutnymi’ przepisami na jaki narzeka większość kierowców są te związane z ograniczeniem prędkości. Nie uważacie, że takie podejście kierowców jest nieco cyniczne i szydercze? W końcu najwięcej wypadków drogowych jest spowodowana właśnie przez łamanie tego przepisu. Myślę, że rzadko, który kierowca nie przekracza dozwolonej prędkości na drogach po których się porusza. Mógłbym rzec, że to hipokryzja to potęgi ‚ętej’! Zgodzicie się ze mną?

Opowiem wam pewną historię ;).

  • Mam znajomego w pracy, który słynie z tego (dosłownie), że jest makabryczną marudą… . Rzadko kiedy mu się coś podoba, nie trawi jakichkolwiek zmian, jest powolny, a może nawet flegmatyczny i jakiś taki ospały…? Generalnie bardzo dziwny człowiek ;). Oczywiście również bardzo sympatyczny ale jednak bardziej ‚inny’. Wiecie co jest szokującego w osobie mojego kolegi z pracy? Kiedy wsiada do samochodu – nawet do tira, to tak jakby ktoś go podmienił. Zaczyna wariować i jeździ jak szaleniec. Mój szef próbował z nim rozmawiać, że jednak mógłby trochę zwolnić ale nic to nie zmieniło… . No i puenta ;). Dla mnie to życiowy hipokryta… . Wszystko wolno, wszystko źle i wszystko na ‚nie’, a w samochodzie szybko, niebezpiecznie i agresywnie… .

I weź tu człowieku zrozum człowieka 😉 haha.

Źródło zdjęć: kurtbubna.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.