Kierowcy po 80…

Tym razem luźny tekst czyli żadne nowości czy zmiany w przepisach, którymi lubię was ‚katować’ ;), a moje myśli związane z kierowcami, którzy przekroczyli magiczny próg – 80 lat ;).

Kilka dni temu miałem dosyć nieprzyjemną sytuację na drodze. Wracałem samochodem od kolegi, pogoda niezbyt ciekawa bo zmrok, a do tego deszcz. Jechałem spokojnie, bez pośpiechu główną drogą – oczywiście przepisowo. Nagle (pomimo faktu, że jechałem wolno – gdzieś około 50 km/h) z podporządkowanej wyjechał samochód. Ledwo zdążyłem zahamować – kierowca wymusił pierwszeństwo. To się zdarza więc poza chwilową sekundą grozy, emocje szybko opadły i spokojnie jechałem za kierowcą, który ‚wtargnął’ na główną. Niestety to nie był koniec, ponieważ samochód cały czas hamował – hamulcem i nie bardzo wiedziałem co się dzieje. To spowodowało, że stałem się dużo bardziej czujny i postanowiłem wyprzedzić dziwnego kierowcę. W momencie, kiedy chciałem zmienić pas, kierowca z przodu zrobił dokładnie to samo tym samym zajeżdżając mi drogę! Ta sytuacja wyprowadziła mnie z równowagi dlatego zdecydowałem się, że pojadę za nim do końca i zobaczę co to za ‚kierowca’. Trasa nie była długa. Jakieś pięć minut później samochód zaparkował przy cmentarzu, a ja za nim. Wiecie kto prowadził samochód? Pewnie się domyślacie – starszy pan w okularach. W pierwszej chwili miałem ochotę podejść do niego i zapytać go czy jego stan zdrowia aby na pewno pozwala mu kierować samochodem ale szybko zrezygnowałem jak zobaczyłem, że dziadek krzyczy na sprzedawczynię kwiatów.

Sytuacja tragiczna i bez wyjścia bo zakładam, że dziadek miał prawo jazdy więc nikt mu nie może nic zrobić – chyba, że zatrzyma go policja. Niestety prawo w takim przypadku mocno kuleje. A wy jakie macie zdanie na ten temat?

Źródło zdjęć: pathwaysrehabservices.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.