Magia motoryzacji…

Wiecie dlaczego tak bardzo kocham motoryzacje? Jest wiele powodów ale jeden z nich to… postęp. Tak, motoryzacja ma w sobie nutkę magii ;). Z każdym, nowym modelem zyskujemy coś więcej, coś czego się nie spodziewaliśmy, a zaledwie kilka miesięcy wcześniej uważaliśmy za niemożliwe. To wszystko dzięki ciężkiej pracy inżynierów. Dzięki nim niemożliwe staje się możliwe… . Okay, zatem zanim przejdę do konkretów, trochę fantazji i magii… ale czy aby na pewno ;)?

Jak widzicie przyszłość motoryzacji na świecie? Muszę przyznać, że ja to widzę w lekko czarnych barwach… . Powody? Wydaje się, że są raczej oczywiste. Przede wszystkim ilość. To jest duży problem, jak nie największy. Obecnie co trzecia rodzina w Polsce ma co najmniej dwa samochody. Nie ma znaczenia jakiej klasy są samochody – ważna jest ilość. Pewnie niektórzy z was pamiętają jak to było jeszcze jakieś 20 – 30 lat temu. Samochód to było ‚coś’. Nie każdego było na niego stać więc jeżeli na osiedlu pojawił nowy Polonez, każdy patrzył z zazdrością. Tamte czasy nie pamiętają korków. Ba, nawet nie wiedzą co to takiego! Ulice były przejezdne i po prostu puste, a przejechanie przez centrum dużego miasta w kilka minut było czymś normalnym. Dzisiaj sytuacja wygląda całkowicie inaczej…, a zwróćcie uwagę, że to zaledwie 20 – 30 lat! Wyobraźcie sobie zatem co będzie za kolejne 20. Obecnie przejechanie przez centrum miasta w roboczy dzień w godzinach popołudniowych graniczy z cudem.

Jak rozwiązać ten problem? Odpowiedź jest jedna i prosta. Zmniejszyć ilość samochodów. Okay, ale jak to zrobić? To już chyba nie jest takie proste… ;).

Źródło zdjęć: sosnowiec.naszemiasto.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.