Mały warsztat przy komisie samochodowym?

Podczas wizyty w komisie samochodowym powinniśmy być wyczuleni na specyficzne zasady jakie tam panują. Sprzedawcy starają się sprzedać jak największą ilość samochodów i zdarza się, że próbują oszukać zainteresowanych lub chociażby wykorzystać ich niewiedzę. Jak ustrzec się przed takim komisem i nie paść ofiarą ‚oszustów’?

Jak już miałem okazję pisać w poprzednich postach, zanim podpiszemy umowę ze sprzedawcą komisu, należy sprawdzić auto w zaufanej stacji diagnostycznej. Zdarza się, że na terenie komisu samochodowego funkcjonuje mały ‚warsztacik’. Sprzedawca może zaproponować aby sprawdzić auto w ich stacji. O ile stacja diagnostyczna nie jest małym, prowizorycznym warsztatem i ma pozytywne opinie, możemy przystać na propozycję sprzedawcy. Jeżeli jednak jest to nieciekawy mały warsztat należy mieć na uwadze, że być może został on postawiony specjalnie po to aby chętni kupcy nie sprawdzali samochodów z komisu w innych profesjonalnych stacjach diagnostycznych w obawie, że auto nie przejdzie ‚diagnozy’. Dodatkowo obecność takiego warsztatu może świadczyć o tym, że na miejscu są przeprowadzane naprawy sprzedawanych pojazdów co z kolei może świadczyć o ich złym stanie technicznym. Należy również się spodziewać, że naprawy w takim miejscu nie będą na zbyt wysokim poziomie.

Podczas wizyty w komisie samochodowym poleca się również sprawdzić stan techniczny innych samochodów. Wystarczy przyjrzeć się co stoi obok w trakcie krótkiej przechadzki. Jeżeli okaże się, że pozostałe auta są w złym stanie bardzo prawdopodobne, że wybrany przez was model również pozostawia wiele do życzenia!

Źródło zdjęć: natemat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.