Ministerstwo Infrastruktury proponuje zmiany…

Dzisiaj zapraszam wszystkich na drugą część wpisu o… sekundnikach jednak zainteresowanych najpierw odsyłam do części pierwszej :).

Dlaczego postanowiłem wam o tym opowiedzieć? W końcu miało być pozytywnie ;). No i było. Sytuacja mogła skończyć się źle, a nawet bardzo źle ale na szczęście nic się nie stało i właśnie tu jest pozytywizm ;). No ale nie o tym chciałem. Miało być o zmianach jakie chce wprowadzić Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Zmiana ta ma dotyczyć świateł na skrzyżowaniach i… sekundników. Co to takiego? Sekundniki miałyby być montowane przy światłach dzięki czemu kierowcy mogliby zobaczyć ile czasu mają zanim zapali się zielone światło i będą mogli ruszyć.

  • Nie wiem czy wiecie ale była już kiedyś propozycja wprowadzenia sekundników i ówczesny rząd odrzucił propozycję tłumacząc to brakiem zasadności. Badania i statystyki pokazały, że wprowadzenie sekundników nie wpływa na bezpieczeństwo na drogach więc nie ma sensu ich wprowadzać.
  • Teraz, okazuje się, że Ministerstwo kolejny raz zaproponowało wprowadzenie sekundników i prawdopodobnie pomysł przejdzie. Głównym celem sekundników miałaby być poprawa przepustowości i płynności ruchu na skrzyżowaniach. Faktycznie ma to sens prawda :)? Myślę, że w sytuacji, którą wam opisałem, taki sekundnik byłby idealnym wyjściem. Kierowca, który nie zna miasta, nie wie ile czasu musi czekać na skrzyżowaniu. Dezorientacja może wziąć górę i kierowca postanowi ruszyć na czerwonym. W sytuacji, kiedy byłby sekundnik, takie zachowanie kierowcy nie miałoby miejsca, a tym samym nie ma szansy na wypadek.

A wy jakie macie zdanie? Warto?

Źródło zdjęć: autokult.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.