Nie ulegaj presji sprzedawcy samochodów!

Dzisiaj zapraszam wszystkich na drugi wpis z serii o sztuczkach sprzedawców komisów samochodowych. Pierwszą część znajdziecie tutaj.

Poprzedni post skończyłem pytaniem – dlaczego nie należy płacić zaliczki sprzedawcy w komisie samochodowym zanim bezpiecznie sprowadzą auto?

Odpowiedź jest prosta. Nawet jeżeli założymy, że sprzedawca komisu nie chce nas naciągnąć i jest szczery może się okazać, że samochód jest w znacznie gorszym stanie niż zakładaliśmy. Sprawdzenie auta na miejscu dopiero da nam gwarancję, że wiemy za co płacimy. Należy mieć na uwadze, że nie wszystko da się szybko sprawdzić. Stan techniczny używanego samochodu wymaga dobrego przeglądu, a to jest czasochłonne! Osoby do których nie trafiają te argumenty muszą się liczyć z tym, że zostaną oszukani i nie odzyskają zaliczki!

Słyszeliście o tym, że dobry sprzedawca jednocześnie jest dobrym psychologiem? W wielu przypadkach to plus ale niestety w wielu minus. Są sprzedawcy, którzy potrafią ‚zmusić’ zainteresowanego do podpisania umowy i wcale nie chodzi tu o siłę perswazji, a o wywieranie presji. Wyobraźcie sobie sytuację, że podczas oglądania auta, sprzedawca co jakiś czas będzie wam przypominał, że auto stoi w komisie dopiero kilka dni, a już jest kilku zainteresowanych i jeżeli nie podejmiemy szybkiej decyzji auto zostanie sprzedane bo już jest umówiony kolejny klient. Wydaje się, że nie damy się nabrać prawda? Niestety okazuje się, że wielu chętnych bardzo łatwo daje się przekonać. Zakup samochodu musi być przemyślaną decyzją i niezależnie od tego co mówi sprzedawca, trzeba mieć czas na zastanowienie się i sprawdzenie stanu technicznego!

Na kolejne ‚sztuczki’ sprzedawców samochodów zapraszam już jutro ;).

Źródło zdjęć: en.wikipedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.