Nowy samochód S-Max

Mój ostatni wpis miał nie miał na celu przerazić nikogo ale bardziej chciałem wyrzucić z siebie złość i bezsilność, która mnie ogarnęła, kiedy byłem świadkiem bardzo niebezpiecznej sytuacji na drodze. Dzisiaj jednak postanowiłem podzielić się czymś znacznie „lżejszym” i przyjemniejszym. Moje dywagacje skupią się tym razem na moim obecnym samochodzie czyli Fordzie S-Max. Jestem dużym mężczyzną więc muszę mieć duży i wygodny samochód. Na co dzień jak już wspomniałem jeżdżę tirem więc najprawdopodobniej przyzwyczaiłem się do dużych aut co skłoniło mnie do zakupu Forda S-Max. Samochód kupiłem na początku tego miesiąca. Długo zastanawiałem się co kupić ale od razu wiedziałem, że będzie to Ford. Mam sentyment do tej marki bo w mojej rodzinie były właśnie głównie Fordy. Mój dziadek był fanem swojego Forda. Miał Forda Fiestę z lat dziewięćdziesiątych. Bardzo dbał o swoje autko i muszę przyznać, że dzięki temu samochód dobrze mu służył latami. Mój wybór Forda S-Max okazał się jednym z lepszych jakie mogłem podjąć. Zdecydowałem się na zakup nowego auta z salonu. Przyznaję bez bicia, że moja praca zawodowa wypełnia mi większość mojego czasu. Nie robię nic poza jeżdżeniem i odpoczywaniem po trasie w domu. Taki tryb życia pozwala mi na odłożenie przyzwoitej gotówki dzięki czemu stać mnie na zakup nowego samochodu. Generalnie jestem zwolennikiem nowych aut – jeżeli oczywiście finanse na to pozwalają. Nie martwię się o to, że coś się popsuje. Wsiadam i jestem pewien, że dojadę ;). Gwarancja daje mi bezpieczeństwo psychiczne. Do tego zdążyłem zauważyć, że samochody Forda, które wybieram nie są samochodami awaryjnymi. Póki co cieszę się nowym zakupem i przyjemnością z jazdy fajnym S-Max’em.

Źródło ikony wpisu: www.autoblog.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.