Orzechy dla kierowcy… ;)

Zacznę od podziękowań za prywatne wiadomości, które od was dostałem. Nie było ich dużo ale cieszę się, że udało mi się wywołać uśmiech chociaż na kilku waszych buziach! W związku z tym postanowiłem iść za ciosem i dzisiaj ponownie zamieszczę post gdzie znajdziecie dobry dowcip o kierowcach. Najbliższe mojemu sercu są te o kierowcach ciężarówek ale postaram się dodać kilka różnych, tak by każdy znalazł coś dla siebie :).

W jednej z wiadomości od was znalazłem kilka dobrych kawałów w związku z czym zdecydowałem się wybrać jeden i go opublikować. Ta osoba z pewnością będzie wiedziała, że o niej mowa. Swoją drogą – dzięki :)!

Enjoy!

1. Jedzie facet na maxa załadowaną ciężarówką i pech chciał, że zaklinowała mu się pod mostem. Wychodzi, ogląda, co by tu zrobić, żeby ruszyć dalej, a w tym czasie zjawia się patrol policji w radiowozie. Policjant z uśmiechem pyta:
– Co, zaklinowało się?
A kierowca, cedząc przez zęby:
– Nie k…a, most wiozę, tylko się paliwo skończyło!

2. Spięcie na drodze. Wkurzony facet:

– Kobieto, robiłaś kiedyś prawo jazdy?!

– Więcej razy od Ciebie, debilu!.

3. Po zjedzonym obiedzie w restauracji małżeństwo wsiadło do samochodu i odjechało. Po 30 kilometrach żona mówi do męża:

Zawracamy, zostawiłam torebkę. Mąż wyzywa ją od najgorszych i zawrócili. Na parkingu żona wysiada z samochodu i idzie po torebkę a za nią woła mąż:

– To przy okazji weź moją czapkę.

4. Wsiada baba do autobusu i pyta kierowcy:

– Lubicie orzechy? – Tak.

Baba daje cały woreczek orzechów. Następnego dnia znów wsiada i daje mu cały woreczek. Kierowca pyta: – A skąd je macie?

-Z toffifi, synku.

 

Źródło zdjęć: pixabay.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.