Pies na przednim siedzeniu pasażera?

Dzisiaj chciałbym zaprosić wszystkich na drugą część wpisu o przewożeniu zwierząt samochodem. Zainteresowani pierwszą część znajdą tutaj.

W poprzednim wpisie tej serii przeczytacie o tym jak kierowcy najczęściej argumentują przewożenie psa w bagażniku. Chciałbym jednak zauważyć, że nie chodzi tu o przewożenie prawidłowo zabezpieczonego psiaka w bagażniku samochodu bo jest jedna z dobrych opcji! Najważniejsze jest aby zwierzę było poprawnie zapięte.

Jakie są inne – głupie sposoby kierowców na przewożenie swoich czworonogów samochodem?

  • Równie często co przewożenie psa w bagażniku bez zapięcia można spotkać kierowcę, który sadza psiaka obok siebie na fotelu pasażera lub z tyłu. Oczywiście pupil nie jest zapięty, a jedynie ma pod sobą kocyk, który ma za zadanie ‚chronić’ tapicerkę. No właśnie i tu – przyznaję szczerze, zalewa mnie krew. Właściciele bardziej dbają o tapicerkę swojego samochodu niż o swoje zdrowie, a nawet życie! Nie wspominam już o zdrowiu czy życiu czworonoga… .
  • Spotkałem się również z przewożeniem psów na… rękach pasażerów. Zazwyczaj są to małe pieski, które są przyzwyczajone do takiego sposobu ich transportu. Niestety to również słaby i niebezpieczny pomysł. Właściciele są przekonani, że w ten sposób dbają o swoje psie pociechy ale jest wręcz na odwrót!
  • Zdarza się także, że właściciele przewożą pieski (zazwyczaj małe) w różnego rodzaju kartonach czy skrzyneczkach, które albo lokują na siedzeniu pasażera, albo na podłodze pomiędzy oparciami fotela czy też w bagażniku.

Uczulam, że wszystkie te sposoby są złe i bardzo niebezpieczne – zarówno dla kierowcy i pasażerów jak i zwierzaka ale o tym dlaczego i co może się stać napiszę już niebawem.

Źródło zdjęć: mdislander.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.