Pływające marzenia… ;)

Technika idzie do przodu i to nikogo nie dziwi 😉 Zatem co powiecie, kiedy powiem wam, że gdzieś niedaleko Polski, być może niedługo będziemy mieli pierwsze, wodne… taksówki?! To jednak jest trochę szokujące prawda ;)? Zanim jednak podam wam więcej szczegółów, pozwólcie, że trochę… odpłynę 😉 haha.

Pamiętam, że jeszcze jako mały chłopiec, zastanawiałem się jak to jest pływać pod wodą. Oczywiście miałem w głowie wizję, pływania w magicznym, dużym statku podwodnym, który pokonywałby morskie głębiny w ekspresowym tempie. Od kiedy pamiętam, zawsze ciągnęło mnie w stronę rozpędzonych, dużych maszyn i pewnie dlatego zostałem kierowcą ciężarówki. Może gdzieś w mojej głowie ‚tliła się’ nadzieja na to, że kiedyś zostanę marynarzem jednak życie dosyć szybko zweryfikowało moje poglądy. Na siódme urodziny tata zabrał mnie, moją mamę i mojego młodszego kuzyna na „rejs” po Bałtyku. Byłem tak podekscytowany, że zapomniałem ubrać buty, kiedy wychodziliśmy z pensjonatu. Niestety moja radość bardzo szybko minęła bowiem okazało się, że mam… chorobę morską. Morze było raczej spokojne i fale nie duże ale dla mnie to nie miało znaczenia. Po minucie poczułem, że robi mi się niedobrze. Jedynym plusem tej wycieczki był fakt, że byliśmy na tyle blisko brzegu, że mogliśmy zawrócić.

Od tamtej pory, a jestem już ‚dużym chłopcem’ ;), miałem jeszcze trzy takie podejścia – niestety, każde zakończone porażką… . No więc marzenia o wilku morskim odeszły w niepamięć i skupiłem się wyłącznie na samochodach. No właśnie, aż do dzisiaj, kiedy przypadkiem dowiedziałem się o morskich taksówkach. No właśnie, ciekawe czy dał bym radę…? Więcej szczegółów już niebawem ;).

Źródło zdjęć: obrazki.jeja.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.