Rozwój, a motoryzacja…

Zapraszam wszystkich na drugą część wpisu o motoryzacji i jej magii… ;)!

Tak jak pisałem ostatnio, przeludnienie jest największym problemem naszej cywilizacji. Jest to widoczne i odczuwalne to na każdym kroku, również w dziedzinie motoryzacji. Pamiętam czasy, kiedy byłem jeszcze mały. Samochód to było coś nadzwyczajnego. Nie każdy mógł się pochwalić autem pod blokiem. Ulice były puste ale dzięki temu przejezdne. Obecnie już nawet w małych miasteczkach mamy korki. Nikogo to nie dziwi ale staje się to coraz bardziej uciążliwe. Zakup samochodu jest bajecznie prosty. Przy średnich zarobkach możemy pozwolić sobie na solidne auto z tzw. ,drugiej ręki’. O skali problemu mówią wszyscy i jest to widoczne gołym okiem. Wystarczy podjechać pod pierwszą lepszą szkołę wyższą, a nawet liceum. Parkingi są przepełnione. Tak, każdy ‚dzieciak’, który skończy 18 lat natychmiast robi prawo jazdy… .

Kolejnym problemem jest… smog. W tym roku chyba po raz pierwszy było to tak mocno odczuwalne. W wielu miastach w Polsce zostały zamknięte szkoły oraz wprowadzono zakaz przebywania na zewnątrz. Oczywiście, to nie tylko wina samochodów. Jest to kumulacja wielu czynników, a samochody to jeden z nich. Smog to niestety coraz bardziej aktualny problem. Wiele osób go bagatelizuje – niesłusznie. To tylko kwestia czasu aż odczujemy to na ‚własnej skórze’… .

Zatem wyobrażacie sobie jak to będzie wyglądało za 10, 20 czy 30 lat? Co można zrobić aby poprawić tą sytuację? Rząd walczy z problemem tak jak potrafi ale to nie wystarczy. Macie jakieś ciekawe pomysły? Ja mam, jeden ;). Od razu się przyznam, że jest pożyczony ale o tym napiszę następnym razem :).

Źródło zdjęć: forsal.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.