Ruszanie pod górkę

Ten kto czytał mojego poprzedniego posta wie o nieciekawej sytuacji jaka spotkała mnie w trakcie jazdy do supermarketu. Kobieta za, którą jechałem o mały włos we mnie nie wjechała. Mało kompetentna osoba, która miała bardzo małe pojęcie o prowadzeniu samochodu, a dodatkowo jechała na letnich oponach?! Sytuacja skończyła się lekkim uderzeniem w słup dlatego przyjechała policja. W związku z tym zdarzeniem postanowiłem napisać jak się zachować w sytuacji, kiedy jedziemy pod stromą górkę, kiedy na ulicach leży gruba pokrywa śniegu i lodu. Sytuacja, która zdarza się bardzo często dlatego polecam przeczytać to co naskrobię poniżej wszystkim tym, którzy nie mają zbyt dużego pojęcia o tym jak się zachować. Najważniejsze w takiej sytuacji jest zachowanie odpowiedniej odległości od poprzedzającego samochodu. Dzięki temu unikniemy niebezpiecznych sytuacji, które mogą zakończyć się utratą zdrowia, a nawet życia. Kolejnym istotnym elementem jest rozwaga i opanowanie. Bez tych dwóch w sytuacjach kryzysowych możemy sobie po prostu nie poradzić. No i właśnie takim kryzysowym momentem podczas ruszania pod górkę może być zatrzymanie się. Należy takiego rozwiązania unikać, ponieważ może nam to uniemożliwić ruszenie samochodu. Lepiej zwiększyć odległość od poprzedzającego kierowcy jak już wspomniałem wyżej. Czasami nawet warto dać szansę i poczekać z ruszeniem aż nasz poprzednik wjedzie na szczyt. Jak już uda nam się dobrze ruszyć należy pamiętać aby utrzymywać stałe tempo jazdy. Nie przyspieszamy ani nie hamujemy. Dopiero, kiedy jesteśmy prawie u celu możemy delikatnie przyspieszyć. To chyba tyle jeżeli chodzi o moje uwagi dotyczące ruszania pod górkę zimą. Mam nadzieję, że pomocne.

Źródło ikony wpisu: michelin.co.uk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.