Samochód i dzieci…

Osoby, które zaglądają na mojego bloga wiedzą już, że wnętrze samochodu jest aż trzy razy bardziej zanieczyszczone od deski klozetowej, a aż sześć razy bardziej od telefonu. To potrafi przyprawić o zawrót głowy, w szczególności kiedy mamy do czynienia z kierowcami takimi jak ja, czyt. pedantami ;]. Należę do kierowców, którzy dbają o swój samochód dwa razy bardziej niż o mieszkanie. Tak, niektórym wydaje się to dziwne jednak tak się składa, że ja spędzam w samochodzie więcej czasu niż w domu więc nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej. No właśnie ale w kwestii porządku. Czy wiecie jaka grupa społeczna ma najbardziej zaniedbane i brudne samochody? Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na to pytanie, zapraszam do lektury.

Okazuje się, że wcale nie będą to nastolatkowie, którzy mają w zwyczaju nie dbać o tego typu „detale”, ani też osoby starsze, które można by założyć, że nie mają siły na sprzątanie samochodu, a młodzi… rodzice! To właśnie ta grupa społeczna należy do największych brudasów. Z czego to wynika?

Odpowiedź jest prosta. Masz dziecko? Nie masz czasu na nic innego. Mój znajomy, który ma dwójkę, samochód traktuje jak swoistego rodzaju wysypisko śmieci. Codziennie zawozi dzieci do przedszkola, czasem zdarza mu się zaspać więc dzieciaki jedzą śniadanie w samochodzie. Zabłocone buty, które uwielbiają lądować na tapicerce bo w końcu kto skutecznie wytłumaczy maluchom, że tak nie wolno? I wszędobylskie ślady brudnych palców. A to po czekoladzie, a to po kanapce. Można by tak wyliczać bez końca… .

Reasumując, nie masz dzieci? Masz czyste auto ;].

Źródło zdjęć: google.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.