Samochodem na ferie zimowe do Czech

Dzisiaj podam wam wybrane przepisy ruchu drogowego jakie obowiązują w Czechach. Ostatnio była Austria więc dzisiaj kolejne państwo. Pewnie niektórzy z was się zastanawiają o co chodzi z tymi przepisami więc już wyjaśniam. W związku z tym, że mamy sezon zimowy większość z nas planuje ferie zimowe z rodziną gdzieś w górach. Na narty czy snowboard z rodziną najwygodniej wybrać się samochodem i dlatego też postanowiłem przypomnieć wam jakie zasady obowiązują na drogach w krajach, które Polacy wybierają najczęściej. Mam nadzieję, że moje wpisy okażą się pomocne i może dzięki temu unikniecie nieprzyjemnych sytuacji. No więc dzisiaj kolejne państwo czyli dla wszystkich tych, którzy wybierają się do Czech. W Czechach ograniczenie prędkości to 50 km/h na terenie zabudowanym, a 90 km/h na niezabudowanym. Na autostradzie obowiązuje nas 130 km/h. Jeżeli chodzi o dzieci to jest podobnie jak w Austrii (poprzedni post) czyli dzieciaki, które nie przekraczają 150 centymetrów wzrostu i ważą mniej niż 36 kilogramów obowiązkowo muszą siedzieć w specjalnych urządzeniach zabezpieczających dostosowanych do wagi i wzrostu. Te urządzenia to oczywiście nic innego jak foteliki bezpieczeństwa. Sytuacja z oponami zimowymi wygląda inaczej niż u nas bo są one obowiązkowe, kiedy słupki rtęci pokazują 4 stopnie Celsjusza lub mniej. Obowiązkowe są także od 1 listopada do 31 marca. Data ta może zostać wydłużona jeżeli warunki pogodowe są złe. Należy sprawdzić pogodę tuż przed wyjazdem. Światła mijania włączamy cały rok. W przypadku opon z kolcami – zabronione ale za to w razie kiepskich warunków niezbędne i konieczne łańcuchy śniegowe. Oczywiście w samochodzie obowiązkowo muszą się znaleźć kamizelka odblaskowa EN 471, trójkąt ostrzegawczy, zapasowe żarówki i bezpieczniki oraz apteczka. Podobnie jak w Austrii bezwzględny zakaz przewożenia urządzeń antyradarowych! Limit alkoholu we krwi to 0,0 promila. Zapraszam na następny post wszystkich tych, którzy udają się na narty do pięknej Francji.

Źródło ikony wpisu: m.dziennik.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.