Szkocki intelekt ;)

To czego czasem się dowiaduję o kierowcach, (jak to mawiała moja babcia) – przechodzi ‚ludzkie pojęcie’! Kolega opowiedział mi historię, która zwaliła mnie z nóg. Ciężko mi powiedzieć coś o kierowcy, który był głównym bohaterem tej historii bo na usta ciśnie mi się tylko jedno sformułowanie – idiota… . Z góry przepraszam wszystkich kierowców, którzy mogą poczuć się tym określeniem obrażeni ale nic innego nie przychodzi mi do głowy… . Zresztą, sami oceńcie ;).

Facet ze Szkocji dowiedział się, że jego ulubiony zespół gra koncert w niedalekim mieście. Jedyną opcją jaką miał to dostać się tam samochodem ale niestety był problem bo nie miał samochodu. Zakładam, że mężczyzna był dosyć młody ;). Udało mu się pożyczyć samochód od kolegi więc zadowolony pojechał na koncert. Kiedy dotarł na miejsce, raczej nie miał problemu z parkowaniem. Podziemny parking miał kilka poziomów więc miejsca było ‚od groma’. Dodatkowo, przyjechał na tyle wcześnie, że udało mu się zaparkować w wybranym miejscu. Po koncercie, szczęśliwy poszedł na parking. Niestety okazało się, że zapomniał gdzie zaparkował. Wyobrażacie sobie?! Jak później tłumaczył służbom, sprawdził cały parking – wszystkie poziomy i nic. Był przekonany, że musieli odholować auto lub je ukraść… . Niestety pomoc służb nie przyniosła oczekiwanego rezultatu. Samochodu nie było! Po kilku miesiącach, mężczyzna dostał telefon od policji, że znaleziono samochód. Niestety pojawił się jeden mały ‚szkopuł’. Auto było nadal zaparkowane pod stadionem Eithad – płatny parking… . Mężczyzna aby odebrać pojazd i odjechać musiał uiścić opłatę, która wyniosła około… 25 000 polskich złotych!!!

Idiota prawda ;)?

Źródło zdjęć: bautech.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.