Tesla w minusowym natarciu

Auta elektryczne to przyszłość. Jednak na razie ta przyszłość jest droga. Kraje rozwinięte takie jak USA, Japonia, Anglia, Niemcy i Kanada są na celowniku takich marek jak Tesla. Przyczyną tego jest to, że mogą one pozwolić na uruchomienie dotacji i przyznanie ulg podatkowym producentom aut elektrycznych. Główne powody to względy ekologiczne, zmienia się również trend i elektryczne pojazdy zaczynają być przyszłością.

Jednak ciągle jest problem z niewystarczającym popytem. Jest to głównie spowodowane przez wysoką cenę pojazdu. Tesla postawiła sobie też za cel produkowanie pojazdów sportowych, które nie są osiągalne dla przeciętnego kierowcy.

Pojawiła się informacja, że Elon Musk prezes Tesli dopłaca do każdego pojazdu 4 000 dolarów. Tym samym produkcja na przyszły rok została ograniczona tak by uwzględnić to w planach. Jednak to nie jedyne sposoby z jakimi chce walczyć z brakiem zysku. W planach jest zwiększenie kapitału oraz sprzedaż akcji.

tesla-xSkąd straty? Bierze się to przede wszystkim z niedostatecznej sprzedaży. Po prostu aut sprzedaje się zbyt mało by pokryć wszystkie koszty. A spora ich część to pieniądze przeznaczane na badania i rozwój nowych technologii. Technologii związanych między innymi z bateriami do pojazdów jak i tymi które mają podnieść wydajność silnika zmniejszając pobór energii elektrycznej (w tym odzysk energii z hamowania jak i z samego efektu toczenia pojazdu).

Wspomniane ceny to 70 000 dolarów za podstawowy Model S w USA. Natomiast najbogatsza wersja Modelu S to ponad 100 000 dolarów. Na przyszły rok zapowiedziano Model X, a kolejny rok to Model 3. Ten model ma to być ukłon w stronę szerszego grona odbiorców bo cena ma zejść do 38 000 dolarów.

tesla-3

Źródło obrazków: insideevs.com, teslamotorsclub.com, autoevolution.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.