Top Gear…

Słyszeliście co się stało wydarzyło pomiędzy Jeremym Clarksonem, a producentem słynnego na cały świat programu „Top Gear”? Prowadzący programu podobno uderzył pracownika BBC z powodu spóźniającego się cateringu. Prawda, że to głupi powód? Albo w ogóle nie powód ;). Niestety jednak to było powodem zawieszenia prowadzącego Jeremiego Clarksona, a w ostateczności podjęto decyzję o zwolnieniu. Niestety trudno się nie zgodzić z władzami stacji BBC, ponieważ takie zachowanie jest niezrozumiałe, niedopuszczalne i powinny zostać poniesione surowe konsekwencje czyli tzw. „dyscyplinarka”. Osobiście się z tym zgadzam i uważam, że Clarkson powinien zostać natychmiast zwolniony jednak z drugiej strony nie wyobrażam sobie „Top Gear” bez niego! Oglądam ten program od początku i muszę przyznać, że uwielbiam go w tej roli i to głównie dzięki niemu program odniósł tak duży sukces. Pamiętam nawet, że kiedy jeszcze nie rozumiałem ani słowa po angielsku to i tak z zapartym tchem śledziłem kolejne odcinki „Top Gear”. Oczywiście stacja BBC musi się liczyć z ogromnymi stratami jakie poniesie jeżeli podtrzyma swoją decyzję o zwolnieniu Clarksona tym bardziej, że współprowadzący Richard Hammond oraz James May zapowiedzieli, że bez Clarksona nie wznowią pracy programem. Muszę przyznać, że stacja BBC ma ciężki orzech do zgryzienia i osobiście nie mam pojęcia co bym zrobił w takiej sytuacji. Stacja może liczyć się ze stratą ponad 67 milionów funtów rocznie! Suma jest na tyle duża, że ciężko im się dziwić, że trudno im podjąć decyzję. Niedługo się okaże… .

Źródło ikony wpisu: naekranie.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.