Uwaga, nadciąga mróz!

Odśnieżanie samochodu w kilkustopniowym mrozie nie należy do przyjemności. Niestety nie każdy z nas może pozwolić sobie na garażowanie samochodu co okazuje się wyjątkowym przywilejem w szczególności pod koniec roku ;]. Dzisiaj zapraszam wszystkich na drugą część wpisu o tym jak prawidłowo odśnieżać samochód i o tym jak można to sobie ułatwić. Zapraszam do lektury.

Skrobaczka

Okazuje się, że skrobaczka skrobaczce nierówna. Najlepiej wyposażyć się w taką, która ma z jednej strony metalowe ostrze, a z drugiej miotełkę. W przypadku wysokiego auta warto kupić skrobaczkę teleskopową czyli taką, która ma wyciągane ramię by swobodnie usunąć pokrywę śnieżną z dachu bez niepotrzebnego skakania i kładzenia się na zimne szyby czy maskę pojazdu. Cena dobrej skrobaczki to koszt rzędu 30 złotych. Niestety z doświadczenia wiem, że dobre, nie plastikowe skrobaczki są trudno dostępne dlatego najlepiej poszukać jej w sieci.

Płyn do odmrażania zamków

Pomimo tego, że większość nowych samochodów nie jest wyposażona w standardowy zamek (otwiera się i odpala je przyciskiem) to nadal spora część z nas posiada starsze wersje samochodów, które są wyposażone w standardowe zamki. Mróz lubi płatać figle kierowcom i otwarcie drzwi pojazdu może okazać się niemożliwe. Co wtedy? Na rynku są dostępne specjalne płyny, które służą do odmrażania zamków. Koszt takiego płynu to około 10 złotych.

Ciepła czapka i grube rękawice

No i na koniec to co wydaje się najbardziej oczywiste czyli pamiętamy o wełnianej, ciepłej czapce i grubych rękawicach. Najlepiej wozić ze sobą zapasową parę ;].

Źródło zdjęć: google.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.