Złe nawyki kierowcy…

Z czym mieliście największy problem podczas kursu na prawo jazdy? Osobiście pamiętam, że nie miałem większego problemu z manewrami czy też parkowaniem albo ruszaniem pod górkę. Wyjdzie, że się chwalę ale chyba byłem jednym z nielicznych, który czuł się w samochodzie jak ryba w wodzie ;). W zasadzie jak zgłosiłem się na kurs to już umiałem jeździć więc jazda z instruktorem była dla mnie prawdziwą ‚męczarnią’. Pamiętam, że musiałem bardzo uważać czy nie przekraczam dozwolonej prędkości, jak trzymam dłonie na kierownicy i inne podobne czynności. Instruktor traktował mnie jak każdego niedoświadczonego kierowcę co chyba mi się nie podobało ;). Dzisiaj patrzę na to zgoła inaczej. Bardzo dobrze, że traktował mnie jak wszystkich młodych kursantów. Dzięki temu udało mi się pozbyć złych nawyków.

No właśnie, jak instruktorzy powinni traktować kursantów, którzy na kurs przychodzą z doświadczeniem i całkiem przyzwoitymi umiejętnościami?

  • Ja jestem idealnym przykładem. Każdy instruktor powinien traktować swoich podopiecznych w taki sam sposób, niezależnie od tego jakie posiadają umiejętności i jakie mają doświadczenie. W przypadku osób, które potrafią już jeździć sprawa jest o tyle trudniejsza, że nabrali już pewnych złych nawyków. Jak wiadomo, zdecydowanie łatwiej uczyć od początku niż korygować to co złe. To zawsze zajmuje więcej czasu i sprawia więcej problemów ale oczywiście nie oznacza to, że taka nauka ‚pójdzie w las’ ;). Zatem pamiętajcie, że do kursu należy podchodzić ze ‚świeżym i otwartym umysłem’! Powodzenia :).

Źródło zdjęć: trusteddealers.co.uk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.