Zmiany, zmiany…

Dzisiaj luźny pościk o wszystkim i o niczym ;). Ostatnio chyba zrobiłem się sentymentalny bo zauważyłem, że mam w swoim domu coraz więcej szpargałów. Na przykład wczoraj znalazłem stare bilety na mecz piłki nożnej i już miałem je wyrzucić, kiedy przypomniałem sobie jak fajny wieczór spędziłem właśnie dzięki tym biletom. Nie było łatwo je zdobyć i nieźle się natrudziłem ale warto było. Na ten mecz zabrałem ze sobą swoją dobrą koleżankę. Podkochiwałem się w niej przez ponad cztery lata ale nie miałem odwagi jej o tym powiedzieć, a ona w końcu poznała chłopaka, zaręczyła się i w końcu wyszła za mąż. Zresztą chyba nawet gdybym jej coś powiedział to i tak by nic nie wyszło bo ona traktowała mnie raczej jak brata, a nie mężczyznę. No ale sam mecz w jej towarzystwie był świetny i postanowiłem zatrzymać bilety na pamiątkę. No i tak się składa, że coraz więcej takich szpargałów znajduję i nie chcę wyrzucić. Może to oznacza, że się starzeje?! W zasadzie to jestem jeszcze młody ale czasami czuje się jakbym miał ze sto lat. No i dzisiaj tak rozważając postanowiłem coś zmienić w swoim życiu bo ta stagnacja zaczęła mi szkodzić. Postanowiłem zacząć biegać. Na początek myślę, że wystarczy. Doda mi to energii i będę się przez to lepiej czuł, a nie ma nic lepszego od pozytywnego myślenia! Drugą rzeczą na jaką postawiłem to język. Już dawno chciałem zrobić certyfikat z języka angielskiego więc w końcu usiadłem, znalazłem szkolę i wysłałem zgłoszenie. Jak się czuję? Zdecydowanie lepiej! I can feel the difference ;).

Źródło ikony wpisu: runrebeccarun.wordpress.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.